title.png

AKTUALIZACJE

21.09.2014: Grzybobranie koła nr 2 w Rytychbłotach TUTAJ
16.09.2014: Cmentarze ewangelickie - aktualizacja TUTAJ
15.09.2014: Nad jezioro Chojno - wycieczka koła nr 2 brodnickiego PTTK TUTAJ
20.07.2014: Na wieżę widokową w Bobrowiskach TUTAJ
20.07.2014: Na zawody triathlonowe w Górznie - wycieczka koła nr 2 brodnickiego PTTK TUTAJ


Do Mszana przez Bartniki i Chojno

Wycieczka rowerowa - długość trasy około 25 km

Wycieczkę rozpoczynamy na ulicy Rataja na osiedlu Grunwald, skąd podchodzimy 200 m po niewielkim wzniesieniu na polną drogę. Kilkadziesiąt metrów dalej rozpoczynają się "sady", miejsce nazywane tak przez wielu brodniczan. Rzeczywiście rosną tu one i owocują. Niektórzy mieszkańcy „sadów” mówią, że mieszkają w Kruszynkach, inni, że w Szabdzie. Jeszcze inni twierdzą, że to ulica Siewna i tak jest naprawdę. Ulica jest granicą miasta i gminy.

Droga nad Jezioro Chojno

Podjeżdżając na kolejne wzniesienia, przez cały czas spoglądamy za siebie, aby zobaczyć w dole zmieniającą się panoramę miasta (fot.). Jedziemy prosto do starego lasu, za którym przetniemy nieużywane od bardzo dawna zarośnięte tory kolejowe.

Bartniki

Po około sześciu kilometrach od rozpoczęcia wycieczki docieramy do asfaltowej drogi w Bartnikach i skręcamy w lewo. Wkrótce po lewej stronie miniemy przydrożną kapliczkę (fot.), a przed wjazdem do lasu, po prawej - bezimienną mogiłę (fot.) z okresu wojny, o którą dbają mieszkańcy wsi. Dalej jedziemy leśną drogą w prawo i dojeżdżamy do szosy. Jedziemy w kierunku Drużyn około kilometr, potem skręcamy w lewo na szosę do Brudzaw. Po 1 km i 400 m od skrętu opuszczamy tę drogę i zjeżdżamy polną ścieżką nad jezioro Chojno(fot.).

Chojno

Chojno (duże) to spokojne, czyste jezioro (II klasa), położone w malowniczej rynnie polodowcowej, które prawie całkowicie zostało ogrodzone letniskowymi działkami. Z tego powodu trudno jest dotrzeć do niektórych odcinków brzegu, mimo że jezioro posiada dobrze rozwiniętą linię brzegową. Obchodzimy albo objeżdżamy Chojno od strony wschodniej i wkrótce docieramy do miejsca widokowego na półwyspie, z którego podziwiamy urodę jeziora (fot.). U podnóża półwyspu znajduje się grodzisko wczesnośredniowieczne. Dalej poprowadzi nas leśna ścieżka tuż nad brzegiem jeziora. Mijamy polanę, na której przez wiele lat harcerze rozbijali namioty. Dochodzimy do krańca lasu i idziemy do końca jeziora. Znajdziemy się na polnej drodze do wsi Chojno, która dzieli "wielkie" i "małe" Chojno (fot.). To 13 kilometr rozpoczętej trasy.

Pomnikowe kipy w Niewierzu

Kontynuujemy okrążanie jezior i idziemy wschodnim brzegiem "małego", aby na jego końcu odnaleźć cmentarz ewangelicki z II połowy XIX w (fot.). Podziwiamy tu pomnikowy dąb (fot.) i oglądamy pozostałości cmentarza. W pobliżu znajduje się obszar źródliskowy Lutryny, która jest rzeczką o długości 30 km, wpływa do Osy i stanowi oś hydrograficzną gminy Bobrowo (fot.). Przepływa przez jez. Chojno, Grzywinek, Oleczno i Wądzyń.

Docieramy do wsi, wzmiankowanej jako Choino w 1340 r. i oglądamy przydrożną kapliczkę, dwór oraz budynek z czerwonej cegły, w którym kiedyś mieściła się fabryka mydła (fot.). Stąd szeroką asfaltowo - piaszczystą drogą skręcamy w lewo, mijamy nieczynną od dawna stację w Niewierzu i dojeżdżamy do "toruńskiej" szosy.

Niewierz

Po jej przecięciu podchodzimy do zabudowań w podworskim parku ze skupieniem 21 lip (fot.), które od 1959 r. są pomnikiem przyrody. Przy lipach oglądamy dom (fot.), w którym 3 września 1866 r. urodził się dr Józef Wybicki późniejszy lekarz, patriota i działacz niepodległościowy. W latach 1877-1888 uczęszczał do Gimnazjum w Brodnicy i aktywnie działał w tajnej organizacji filomackiej. Po przejęciu Pomorza przez władze polskie został jego pierwszym starostą krajowym. W 1922 roku zamieszkał w Toruniu i tam zmarł nagle w 1929 r.

Cmentarz ewangelicki w Niewierzu

Został pochowany na cmentarzu w Mszanie, gdzie są także groby jego rodziców. W 130. rocznicę urodzin został upamiętniony przez mieszkańców Niewierza pomnikiem wzniesionym przy rodzinnym domu (fot.). W tej miejscowości możemy obejrzeć jeszcze cmentarz ewangelicki upamiętniony specjalną tablicą (fot.) oraz przydrożną kapliczkę (fot.) przy pomniku Wybickiego. Cmentarza należy szukać po lewej stronie szosy w kierunku Brodnicy.

Niewierz to wieś wzmiankowana już w 1222 r., niegdyś gród wśród darowanych biskupowi Chrystianowi przez Konrada Mazowieckiego, a przed 1340 r. folwark krzyżacki, kiedy to wieś tę nadał za obowiązek jednej służby w zbroi lekkiej wielki mistrz Dytryk von Altenburg niejakiemu Clauconowi de Jura.

Mszano

Z Niewierza jedziemy do Mszana wygodną asfaltową drogą, mijając na początku z prawej strony wspomniany wyżej pomnik. Po drodze mijamy z lewej gospodarstwo agroturystyczne oraz po prawej drewnianą palisadę z bramą niedokończonego gródka rycerskiego. Przejeżdżamy między polami uprawnymi, nad którymi po lewej stronie widać już wieżę kościoła. Przy kapliczce (fot.), stojącej na końcu tej drogi po prawej, skręcamy w lewo do wsi.

Grobowiec Józefa Wybickiego

Mszano jest znane przede wszystkim z odkrycia prehistorycznej osady przed prawie 9000 lat. Wieś pojawia się w źródłach pisanych w 1319 r. Parafia powstała prawdopodobnie w początkach XIV w. z patronatu biskupiego. Kościół parafialny pw. św. Bartłomieja Apostoła (fot.) został zbudowany na miejscu drewnianego w r. 1902 wg projektu architekta Ziedtke w Brodnicy. W Mszanie można jeszcze obejrzeć drewniane domy z II połowy XIX w., pozostałości zespołu folwarcznego z końca ubiegłego stulecia, dawną mleczarnię i leśniczówkę.

Na cmentarzu w Mszanie odwiedzamy grób Józefa Wybickiego, na którym widnieje motto życia doktora "Szukałem wszędzie i zawsze Polski" (fot.). Grób odnajdziemy z łatwością, ponieważ stoi na nim wysoki krzyż z czarnego marmuru. Obok odnowione groby rodziców Wybickiego (fot.). Należy szukać po prawej stronie od głównego wejścia. Potem przy cmentarzu oglądamy przydrożną figurę św. Jana Nepomucena (fot.) i jedziemy w prawo żółtym szlakiem do Wybudowania Szabda. Na końcowym odcinku zjeżdżamy w dół na ulicę Targową, która biegnie równolegle do nieco oddalonej Drwęcy. Po lewej stronie będziemy mijać teren poligonu wojskowego. Targową opuszczamy po około 3 km i docieramy do Brodnicy.